Dowód z Facebooka w sądzie

11 listopada 2019

Media społecznościowe, a zwłaszcza Facebook, cieszą się niemalejącą popularnością. Umiejętnie wykorzystane, stanowią doskonałe narzędzie autopromocji. Niestety wielu użytkowników popularnego portalu nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swoich wpisów, które z czasem mogą obrócić się na ich niekorzyść. Skoro Facebook stanowi doskonałe źródło informacji o życiu jego użytkowników, to czy dowód z Facebooka w sądzie ma szansę powodzenia?

Informacja z Facebooka jako dowód w sądzie?

Pierwszą podstawową kwestią, niezbędną do rozstrzygnięcia zarysowanego problemu, jest odpowiedź na pytanie, czym jest dowód w postępowaniu cywilnym. Z pomocą przychodzi art. 227 Kodeksu postępowania cywilnego. Stwierdza on, że przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W tym miejscu należy podkreślić, że rzeczone fakty mogą być dowodzone wszelkimi dostępnymi środkami, a do sądu należy ocena ich wiarygodności (zob. wyrok SA w Warszawie z dnia 9 kwietnia 2019 r., sygn. akt III AUa 1288/17). Skoro w postępowaniu cywilnym standardem stało się powoływanie przez pełnomocników dowodów cyfrowych, takich jak filmy, zdjęcia, SMS-y, to dlaczego by nie skorzystać z tak dobrego źródła, jakim jest Facebook? Na to pytanie odpowiedzieli sobie już dawno adwokaci czy radcowie prawni, czego wyrazem są zgłaszane wnioski dowodowe.

Facebook jako środek dowodowy

Analizując akta spraw widać, że sądy różnie radziły sobie w postępowaniu z dowodami z Facebooka. Zdarzała się praktyka oparta na niedopuszczaniu wydruków komputerowych złożonych do akt sprawy. Sądy powoływały się przy tym na pogląd, że owe wydruki nie stanowią dokumentu w rozumieniu art. 244 i 245 KPC. Tymczasem takie zachowanie sądu stanowi uchybienie procesowe i podstawę żądania zmiany bądź uchylenia wydanego wyroku. W kodeksie postępowania cywilnego nie zawarto zamkniętego katalogu środków dowodowych. Dlatego dopuszczalne jest skorzystanie z każdego źródła informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jeśli tylko nie jest to sprzeczne z przepisami prawa. W rachubę wchodzi zatem ewentualność zastosowania przez sąd przepisu art. 309 KPC. Odnosi się on do innych niż wyraźnie wymienione w kodeksie środków dowodowych. Tym samym art 309 KPC może mieć zastosowanie także do wydruków komputerowych. Tezę tę potwierdza również orzecznictwo SN, np. wyrok z dnia 5 listopada 2008 r., sygn. akt I CSK 138/08. Z pomocą przyszedł również sam ustawodawca, nowelizując w 2015 roku Kodeks cywilny. Zgodnie z art. 77(3) KC dokumentem jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią.

Pozyskiwanie dowodów z Facebooka

Strony postępowania najczęściej utrwalają pozyskany z Facebooka dowód w formie wydruku zrzutu ekranu. W doktrynie prawa mediów elektronicznych wskazuje się jednak na swoistą zawodność takiego środka dowodowego, z uwagi na możliwość dość łatwej w wykonaniu ingerencji w jego treść. Dużo bezpieczniej jest utrwalić dowód w takiej formie, w jakiej w istocie występuje. Chodzi o formę cyfrową, poprzez zapisanie strony internetowej na dysku twardym danego komputera. Sposób ten doskonale sprawdza się w przypadku takich stron jak Facebook. Nie wymagają one korzystania w tym celu ze skomplikowanych programów. Jeżeli to możliwe, należy dokonać zgrania strony internetowej w obecności świadków i spisać z tej czynności „prywatny protokół”. Tak uzyskany dowód powinno się przechowywać na dysku twardym, na który go pobrano. W celu przedstawienia w sądzie można nagrać go na płytę CD (zob. W. Bijas, Dowody z Facebooka w procesie cywilnym, PME 2017, Nr 2, s. 27 – 28).

Do rozstrzygnięcia pozostała jeszcze jedna ważna kwestia. Jak strona postępowania powinna pozyskać dowód z Facebooka, by nie narazić się ma odpowiedzialność cywilną i karną? Najważniejsza wskazówka zdaje się brzmieć, by strona pozyskała określone dane za pośrednictwem własnego profilu.

Własny profil na Facebooku jako źródło dowodu

Pozyskanie danych oznaczonych jako „publiczne” czy „tylko znajomi” w sytuacji gdy strona ma do nich dostęp z własnego profilu nie budzi wątpliwości prawnych. Uzyskane w ten sposób zdjęcia, treści wpisu czy prywatne wiadomości adresowane do strony postępowania, mogą stanowić środek dowodowy. Dowód taki winien być bez przeszkód dopuszczony w postępowaniu cywilnym. Słusznie wskazuje się przy tym, że należy zachować szczególną ostrożność w sytuacji, gdy uzyskuje się dostęp do danych widocznych tylko z poziomu konta innego użytkownika. Takie zachowanie stanowić może naruszenie przepisów karnych i cywilnych. W szczególności strony nie mogą uzyskiwać dostępu do informacji dla nich nieprzeznaczonej (zob. W. Bijas, Dowody … , s. 26 – 27).

Praktyka sądowa zna przypadki dopuszczenie dowodu, pomimo bezprawności jego uzyskania. Ma to miejsce chociażby w sprawach rozwodowych. Uwzględniając całokształt okoliczności sprawy, sądy stawały na stanowisku, że niekiedy nie ma zasadniczych powodów do całkowitej dyskwalifikacji takiego materiału dowodowego. Nawet jeżeli został on uzyskany w sposób bezprawny. Przykładem jest nagranie rozmowy stron postępowania bez wiedzy i wyrażonej zgody osoby rejestrowanej na taśmie (zob. np. wyrok SN z dnia 25 kwietnia 2003 r., sygn. akt IV CKN 94/01).

Pozyskanie dowodu z Facebooka z komputera z zapamiętanym hasłem     

W artykule 267 Kodeksu karnego stypizowano przestępstwo bezprawnego uzyskania informacji. Wedle treści § 1 popełnia je ten, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie. Tym samym „włamanie” się na konto innego użytkownika i pozyskanie w ten sposób informacji stanowi realizację znamion czynu zabronionego. A co jeśli dowód pozyskany został z komputera bądź innego urządzenia, na którym hasło jest zapamiętane lub występuje ciągłe zalogowanie? W piśmiennictwie wyrażono pogląd, że takie działanie nie stanowi przełamania zabezpieczenia. Dlatego też należy przyznać tak uzyskanemu zapisowi moc dowodową (zob. W. Bijas, Dowody … , s. 27).

Dowód z Facebooka widoczny tylko dla właściciela konta

W piśmiennictwie podkreśla się jeszcze jeden istotny problem. Strona postępowania może bowiem posiadać wiedzę o tym, że określona informacja istnieje na profilu facebookowym przeciwnika procesowego, ale jest widoczna tylko z poziomu „właściciela” konta. Wówczas zastosowanie znajdzie art. 293 KPC. Stanowi on, że przepisy o obowiązku przedstawienia dokumentu stosuje się odpowiednio do przedstawienia przedmiotu oględzin. Zastosowanie znajdzie więc art 248 KPC, odnoszący się do wszystkich dokumentów, bez względu na ich stan fizyczny oraz rodzaj nośnika. Oznacza to, że każdy jest obowiązany przedstawić na zarządzenie sądu w oznaczonym terminie i miejscu plik znajdujący się w jego posiadaniu i stanowiący dowód faktu istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, chyba że plik zawiera informacje niejawne. Od tego obowiązku może się jednak uchylić osoba, która co do okoliczności objętych treścią strony www mogłaby jako świadek odmówić składania zeznań. Jednakże strona nie może odmówić przedstawienia pliku, jeżeli szkoda, na którą byłaby przez to narażona, polega na przegraniu procesu (zob. W. Bijas, Dowody … , s. 30; wyrok WSA w Gliwicach z 6 września 2016 r., sygn. akt IV SA/Gl 1142/15).

Podsumowanie

Tytułem podsumowania podkreślić należy, że problematyka postępowania dowodowego jest tematem złożonym, a powyższe opracowanie stanowi jedynie syntetyczne ujęcie wybranych kwestii. To czy powołany przez stronę postępowania dowód zostanie przeprowadzony i uwzględniony przy wydaniu orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, zależy od sądu, który „dysponując” dyskrecjonalną władzą sędziego i  swobodą oceny dowodów ma w tej materii szerokie pole manewru.